wtorek, 6 grudnia 2016

Podsumowanie dębowiaczków

Już najwyższy czas na  podsumowanie i pochwalenie Was za wspaniałe prace,jakie powstały w listopadzie.
Udział w zabawie wzięło aż 49 kolorystek ,nadal jestem w szoku,że jest Was taka pokaźna grupka.
Wszystkie dębowiaczki wyszły wspaniale,kreatywnie ,że można dostać zawrotu głowy.
Jak dobrze, że nie musimy wybierać najlepszej pracy,bo byłby niezłyorzech do zgryzienia.

A tak możemy popatrzeć na wszystkie razem ,w jednym miejscu,tu i teraz co niniejszym mam nadzieję ,że uczynimy .








Wybaczcie moi drodzy,że post króciutki,ale nie mam dziś kompletnie czasu ,mam pewne sprawy ,które miały być na wczoraj,więc szybko znikam i zabieram się za to.

Ale,żebyście nie narzekali, że post humorem nie tryska,(bo przecież go mam ) to powiem Wam  
kochani ,że ślicznie  dziękuję za udział w każdej zabawie i kłaniam się nisko aż po same p.....o ,haha kolana:)

Do zaśki moje zdolniaste mróweczki :)))

sobota, 3 grudnia 2016

Roztańczone "bombaski"

Witam ciepluśko :)

Wchodzę sobie dziś na blogaska,a dokładnie na post z moim Stefanem ,patrzę i oczom nie wierzę.
Początek miesiąca a Stefcio ma już niezły brzuszek ,dzięki temu ,że  go tak smakowicie dokarmiacie.
Ba,wiadomo cieszę się ogromnie,że kolorek spasował tak fajnie i nikt problemu nie ma z białym kolorkiem .
Moja praca też już jest gotowa,a właściwie dwie.
Ale na początek zacznę od banerka i linka do naszej zabawy.


Zachciało mi się w tym roku choinki z przeróżnymi białymi i jutowymi bombkami.
Jutowe tworki miałam już przyjemność pokazywać tutaj ,a dziś będą dwie zupełnie inne bombaski.

Pierwsza nic nowego ,bo kiedyś takie już robiłam.
Bombka powstała z wykorzystaniem płatków kosmetycznych  i wygląda tak.







Druga bombka to też żaden news,bo  pewnie widywaliście  nie raz .
Trochę pracowita ,ale uważam ,że warta efektów i pokazania .
Ponaklejałam na dużą bombkę,różnej  wielkości drobne kuleczki styropianowe.
Góra ozdobiona oczywiście srebrnymi dodatkami ,bo takie będą mi pasowały w wystroju całego pomieszczenia .
Na żywo jest extra,cudnie się mieni od srebra i anielskiego pyłku ,natomiast fotki jak zwykle,czyli tzw.szału nie ma .
Ale to przecież norma,prawda?
No dobra, teraz oglądamy  










Teraz mogę odetchnąć z ulgą ,że pierwsze grudniowe zadanie zaliczone.
Następnym krokiem powinno być podsumowanie zabawy listopadowej,ale jeszcze nie zabrałam się za kolaże,więc proszę o chwilkę cierpliwości .
Potem zabawy karteczkowe u dziewczyn ,inne prace itd. aż miesiąc zleci szybciej niż się tego spodziewamy. 

Na koniec zapraszam do kreatywnego bombardowania, może znajdą się jeszcze chętni na  przerabianie dupnych rolek.

Kochani dziękuję za wszystkie komentarze,jesteście jak zawsze super.

Do zaśki :)))






czwartek, 1 grudnia 2016

Cykliczne kolorki - grudzień 2016

Witam wszystkich,a szczególnie moje zdolne artystki,które co  miesiąc bawią się kolorkami.
Zobaczcie jak ten czas ucieka,dopiero co podawałam nowy temat ,a tu znów trzeba zakasać rękawy i  wymyślać kolejny.

Trzeci rok zabawy przebiega pod znakiem:


Kochani grudzień jest bardzo pracowitym miesiącem pod względem  prac rękodzielniczych,porządków świątecznych i tej całej krzątaniny  ,dlatego nie mogę być tyranem i wymyślając skomplikowane połączenia kolorystyczne.

W tym miejscu proszę o gromkie brawa haha:)))

Dlatego będzie u mnie tak prosto jak jeszcze nigdy nie było .
Kolor powinien spasować każdemu,nawet tym najbardziej opornym .
Wobec tego mam bardzo fajną propozycję dla Was.

Ponieważ nie mam zamiaru,aby kolejny rok z rzędu   Święta Bożego Narodzenia  były bez białego puchu ,dlatego sami  musimy  taki zimowy klimat  wywołać swoimi pracami.
Co prawda za oknem ostatnio trochę papaduje śnieżek, ale czy to się utrzyma do świąt?Wątpię.

Tak jak te śnieżynki lecące z nieba i tańczące na wietrze,cudownie skrzące się w promieniach słońca ,tak my będziemy  tworzyć nasze grudniowe prace,często  tanćząc i podśpiewując znane na całym globie Last Christmas.


A teraz kilka prostych zasad .
1.Prace tworzymy w dwóch wariantach do wyboru:
-100% śnieżnobiałe 
  lub
-śnieżnobiałe  z lekką nutą "zielonych igiełek" i małą domieszką innych kolorów.

2.Banerek dla Was 



3.Oczywiście Wasze prace nie muszą być wcale świąteczne,ale byłoby miło, gdyby takie powstały.


Kochani zaczynamy prószyć śniegiem ,lepić bałwany,rzucaś śnieżynkami i co tam Wam do główki przyjdzie.
Na blogach ma zrobić się pięknie zimowo,śnieżnie,bielutko i bielusieńko od Waszych pomysłów:)
Razem ze Stefanem będziemy mega szczęśliwi z każdej,nawet najskromniejszej pracy.
To co ,chętni są na białe święta?





niedziela, 27 listopada 2016

Przegapiłam i bombastyczny komplet

Heyka :)
Nie uwierzycie kochani ,ale przegapiłam w tym roku rocznicę Moich Cudów Cudeniek .
W dniu 24 listopada mój bloguś obchodził 4 latka,a ja z tego zalatania zupełnie o tym zapomniałam .


Dopiero jak u Anulki przeczytałam o świętowaniu 3 rocznicy, coś mi zaświtało pod kopułą ,że u mnie też powinna być na to pora.
No i niestety jest już kilka dni po imprezie, która się nie odbyła:)
Jak to mówią "kto późno przychodzi sam sobie szkodzi".
Jednak doszłam do porozumienia sama ze sobą ,że w tym roku nie będzie z tej okazji żadnej zabawy i chyba nie będzie nikt o to miał pretensji?
Pewnie,że chciałabym nagrodzić bardzo wiele osób za to ,że po prostu są ,że zawsze zaglądają na bloga, piszą komentarze,wspierają dobrym słowem i zawsze można na nie liczyć .
Poza tym mam tak dużo kolorystek  i bombardowiczek ,że  gdybym chciała nagrodzić każdą z Was poszłabym z torbami.
Zatem takie rozwiązanie jest raczej nierealne.Ale niedługo będę wysyłać karteczki świąteczne do Was i jakie adresy posiadam na te wyślę życzonka. Także sporo tego będzie i może w ten sposób podziękuję Wam kochani za to ,że jesteście i uczestniczycie w moim życiu blogowym i nie tylko .

Także kochani zabawy NIET,ale życzenia można  jak najbardziej pisać ,razem z blogusiem bardzo się z nich ucieszymy .
A ja Wam moi drodzy ślicznie dziękuję za te  4 lata blogowania.


No dobra tyle tytułem  tłumaczącej zapominajki jaką jestem  .

A dziś chcę Wam pokazać komplecik bombek, jaki mi się marzył jeszcze w zeszłym roku .
Wtedy nie zdążyłam ,ale teraz nie czekam na grudzień i zabrałam się ostro do pracy .
W roli głównej występuje moja ulubiona juta.
Bombeczki są bardzo proste w wykonaniu, ale w ich prostocie cały urok.
Obowiązkowo dołączone do nich sreberko ,bo te lubię w świątecznych ozdobach najbardziej .
Na razie powstało 6 sztuk,ale  chyba dorobię jeszcze jeden komplecik ,bo jednak choinka jest sporych rozmiarów.

A  teraz już pokazuję jak mi one wyszły.
Każda taka sama,a jednak ciut inna ,ponieważ ma inne ozdobniki.










Czegoś mi jednak w nich brakowało i dlatego  dorobiłam im "bombkę matczyną ",aby biedaki nie rozproszyły się za bardzo po całej choince.
Ktoś przecież musi pilnować te maluchy,skoro w planach rodzinka powiększy się jeszcze bardziej i będzie ich aż cały tuzin.




Tu dla porównania wielkości matczynej bombki z młodą "siksą" haha:)


i jeszcze cała rodzinka razem 






Na dziś to tyle,dużo się nie rozpisuję ,aby zaoszczędziś Wasz i swój czas.
Zatem do następnego klikania :)

Buziaki kochani :)